W piątek, trzynastego, zrób coś miłego!

10 centymetrów mniej! Przynajmniej z tyłu (z przodu są dłuższe), bo teraz jestem niczym Makepeace (z Dempsey&Makepeace). Ba, nawet mam koszulę sztruksową niczym w ’80-tych!

Za cztery dni będziemy obchodzić Dzień Czarnego Kota! Ale w sumie to można by i dziś 😉 Taka data, w TAKIM roku!

Ja już po lekcjach, zaraz włączę sobie pieczenie golonki (btw. olej truflowy to doskonały produkt do grzybów – wczoraj użyłam go robiąc sobie sos grzybowy z zamrożonych grzybów i w życiu mi taki dobry nie wyszedł!), wyprowadzę Bibsa i może coś obejrzę? Wisi nade mną uszczelnianie poddasza, na którym dmucha coraz mocniej, ale mi się nie chce…