

I jedziesz z dzieckiem na urodziny na plażę, a tam CHUCK NORRIS 🙂 I JACK SPARROW… A Ty tylko chciałeś zjeść arbuza z piaskiem 🙂
Impreza się udała. Pierwszą turę 12-stych urodzin Łucji (friend edition) zrobiliśmy na plaży. W bonusie mieliśmy przygodę: tuż obok nas kręcili film! Co to za film będzie NIE WIEM, ale jeżeli obok siebie mają grać CHUCK I JACK to musi być mega :))) Staraliśmy się im nie wchodzić w kadr, ale za to zażądaliśmy fotki z bohaterami. Oczywiście to nie był ani prawdziwy Johny Depp, ani real Chuck, ale i tak było prześmiesznie. Tylko tak z nimi żartowałam, że to chyba film o krokodylach będzie, bo innego mianownika nie widzę.
Atrakcje były trzy. Była fotobudka oraz były malutkie szklane buteleczki, do których dziewczyny miały powrzucać skarby z plaży. Potem zamykało się to koreczkiem. Każda miała po dwie i wrzucały tam węgiel z jakiegoś starego ogniska, piasek, kawałki muszelek i trawki. Bardzo ładnie to wyszło. Kolorowe butelki z różnokolorową wodą posłużyły do utworzenia napisu: LATO 2018. To akurat wyszło średnio, ale latał nad nami dron i on na pewno lepiej to sfilmował.
Tort był arbuzowy. Kilka lat temu dokładnie taki był już na urodziny Łucji. Plus góra czipsów, wody i lemoniady, którą Łucja robiła dziś rano. Niewykorzystanym potencjałem były latawce i wokół nich można zbudować kolejne party. No i bardzo towarzystwo się do wody pchało i trzeba było cały czas je pilnować 🙂 Zrobione, a patent do powtórki! 🙂














