- Powiedziałam Miłkowi, że musi się przygotować na wyjątkowo trudne kilka dni z Łucją i on powiedział, że jego królewna może mieć czasem humory i jemu to nie przeszkadza – wieczorem Łucja gada z Miłkiem na kamerce i jak ktoś przechodzi obok niej, to zawsze przy okazji pogada chwilę z Miłkiem. Ja akurat wyszłam z łazienki i chwilę z nim „pogadałam”, a potem poszłam do mojej sypialni, gdzie wszystko przekazywałam Lilce.
- Gdyby Łucja traktowała mnie tak jak Miłka, to bym jej nie lubiła. Ona jest przy nim STRASZNA.
- To prawda. A jeszcze na urodziny to mu taką porcję fochów dołoży, że nikt nie powinien tego wytrzymać. Ale jego chyba ta jej chimeryczność kręci!
20 lat temu zostałam mamą. 12 sierpnia 2006, o 17:55 urodziła się Łucja. I od kilku lat na swoje urodziny ma różne gwiezdne widowiska. Perseidy? 12 sierpnia, a w tym roku dochodzi jeszcze zaćmienie słońca! Btw. jak wrzucicie do googla zapytanie o zaćmienie słońca to zobaczycie specjalną grafikę! Widowisko będzie o 19:17-ście, ale panna będzie świętować przez kilka dni i dobrze, bo ZAWSZE jest swoimi obchodami rozczarowana, że za mało hucznie!

I jaka jest nasza Łucja? To niezłe ziółko i nasza gwiazdeczka. Mieszko jest do niej podobny i Lila mnie wczoraj męczyła, czy chciałabym mieć trzy Łucje? No więc NIE. Już nawet gdyby Mieszko był moją wymarzoną trzecią dziewczynką, to by było ZA dużo. Jeszcze jako chłopca go zniosę, ale dwa takie żeńskie egzemplarze to by było za mocne 🙂 No i jest wspaniała.. Jest wszystkim tym czym ja chciałam być i jest w TYM na takim poziomie na jakim ja nigdy nie byłam. To panna formatu XXL. U niej wszystko jest tu i teraz i na 100%. Ogólnie ludzie ją odbierają jako starszą, ale to przez ogrom różnych, za mocnych, doświadczeń różnego rodzaju. Uwielbiam z nią rozmawiać To wyjątkowe uczucie mieć ją koło siebie. I nigdy przenigdy nie żałowałam, że ją mam! To moja nagroda! Najlepszego babko! Wow, 20-ścia? Już??
