połówka

Pieska dziś spotkałam jak jechałam z dziećmi i tak MU się spodobałam, że całą drogę na mnie zerkał!

Zaczął się sierpień i cieszy mnie, że to już połowa lata, bo u nas cd męczącej lipcowej rutyny. Ja cały dzień w robocie, Łucja też, Mieszko w sanato, a Lila w przerwie zajmowania się kotami zaczęła szukać szkoły prawa jazdy. Jutro Łucja z Miłkiem jadą pod namiot, więc dom mam w kopczykach odzieżowych, ale chyba panna ponownie zapakuje się plecak Mieszka, czyli wypiorę go w PRZYSZŁYM tygodniu.

  • Mama pytała się czy jej też pomalujesz paznokcie u stóp? – podsłuchałam rozmowę Łucji z Miłkiem.
  • Pewno. A jaki ma rozmiar stopy?
  • Czasem nawet 40-stkę kupuje.
  • No to nie.
  • Ale wiesz… Ona przed ciążami miała 37.
  • NIE ZROBISZ mi tego??!! – Miłek marzy o wielkiej rodzinie, ale jak to możliwe by piękne stópki ukochanej urosły? 😀