-Sense8. Bardzo dobry serial. Coś takiego jak pierwsze sezony Heroesów. Jest grupa ludzi o specjalnych umiejętnościach, która musi się odnaleźć. I ktoś ich ściga.
Gepardzim krokiem zbliża się Dzień Matki. W niedzielę dzieci zabroniły mi wchodzić na strych. Przez tydzień. Bo coś tam szykują… Raz, przyznaję się, zajrzałam i odkryłam, że będzie sporo sprzątania jak mnie w końcu wpuszczą.
Wiem, że Łucja chce mi TEŻ kupić RÓŻĘ, bo była w kwiaciarni dowiedzieć się ile kosztują 🙂 Natomiast Lilka robi jakąś laurkę w szkole. I nawet chyba wiem jaką, bo wczoraj zapytała się mnie, ile suszy się kwiaty. Tak w książce… Mówię, że długo, ale dlaczego pyta? A ona na to, że ma do szkoły zanieść… Więc ja w nocy jeszcze kwiaty prasowałam, żeby miała na DZIŚ :))
<>
- Łucja zgubiła kluczyk do szkolnej szafki, dostałam zamiennik na 6 godzin, wyrobiłam nowy i mam nadzieję, że to koniec dorabiania kluczyków w TYM roku szkolnym.
- Lilka przepłynęła CAŁY/głęboki basen BEZ żadnych dodatków. Płetw, deski, czy rękawków.
- Ja wymyśliłam SOBIE strój praczki na przedstawienie 🙂 Googiel obrazy okazał się być bezcenny.
- Na konkursie recytatorskim w przedszkolu Mieszko koniec końców powiedział wierszyk „Kotek”… Miauczy kotek, miau…. Do domu wrócił z dyplomem i breloczkiem.
