- Może dołożymy jeszcze jeden stół?
- Będzie lepiej?
- Tak. Nie będzie tak ciasno.
- To niech będzie. Tu był już jeden pan od Państwa i ja pokazywałam mu zdjęcia jak to było dwa lata temu.
- Kto był?
- Tatuaż z pomidorem na przedramieniu.
- To szef.
- No właśnie się z mamą śmiejemy, że panowie to tak gastronomicznie te tatuaże mają 🙂
- No ja mam ogórka.
- Kolega widzę, że jeszcze bez tatuażu, czyli pewnie od niedawna pracuje?
- To prawda.
- I co będzie? Może kurczaczek?
- Kolega by chciał pracować z nami bardzo, więc sobie na plecach zrobi wielkie logo firmy:)
Stoły ustawione. Kelner Liliany nie będzie miał wąsów, ale jeśli przyjedzie ten co dziś, to będzie miał wielką dziarę na przedramieniu z żabą galopującą na ogórku 🙂 Idealnie dla Liliany 🙂


Rozsadzanie 😉



Kwiatów jak widać pełno, na strychu gotowe balony, które będą się tu przewalać i zdobić wejście do domu!

Macie jeszcze wianek 🙂 Zrobiłam foto, bo gdyby nie dotrwał do jutra, to jest dowód, że BYŁ 😀

