– z wczoraj.
Ach, te imprezy dla dorosłych 🙂 Warto być dorosłym, by je przeżywać 🙂 Super mamy ekipę! I kolejne spotkania już są organizowane 😀
No i chyba łupnęło lato 🙂 Dzieciaki przywiezione od dziadków nie wracają z podwórka. Mała sąsiadka wystawiła stragan z lemoniadą (napój podrożał od ubiegłego roku 🙂 Kreda, rowery i zabawy w chowanego. Króluje krótki rękawek, a ja drugi dzień pod rząd mam nogawki 7/8 🙂 Byłyśmy na polach po bez, chociaż cały czas trzymają mi się goździki, które kupiłam jeszcze w kwietniu :0 Łapię oddech, bo nadchodzący tydzień będzie załadowany na 200%!
<><>
Wczoraj:
Dziadek zabrał Mieszka na jakieś samochodowe pokazy, a panny pomagały babci w ogródku.
