- Mamo, a co Lila dostanie na Komunię?
- Już dostała, Łucza.
- Co?
- Pralkę 🙂 Ty dostałaś telewizor, a ona dostała pralkę. Jak za 10 lat będziecie się wyprowadzać, możecie zabrać ze sobą 🙂
Żarty, żartami, ale rzeczywiście Łucja kupiła telewizor i uważa, że piloty należą się JEJ. 🙂 Nie mieliśmy wtedy od pół roku, panna dostała jakieś zaskórniaki, nie bardzo wiedziała co kupić, więc jej podpowiedziałam. A teraz Lilka sobie „sprawiła” pralkę. :DDD
- Bo mnie WTEDY zabrałaś do sklepu i ja kupiłam sobie TYLKO pięć błyszczyków!
- Oj, żabciu, bądźmy ponadto. Chciałabym, żeby Lilka miała nowy rower. Ty na Komunię dostałaś.
Tort zamówiony. Bezowy z kremem a’la lemon curd, ale będzie z marakują. Zaproszenia wysłane, a kurier przywiózł… owieczki! Gość nie miał białych w odpowiedniej ilości, więc wysłał mi kolorowe (zgodziłam się na to). Lilce pokazałam w mmsie zdjęcia i panna zażyczyła sobie dla SIEBIE – CZARNĄ. Jeszcze czekamy na czekoladki i prezenty dla gości będą gotowe!


