To się przebiegłam 🙂 Właściwie to z flagą (lub bez) biegała dziś cała Polska, więc czemu i nie ja? Dzieciaki były ze mną, Mieszko zdobył medal w biegu przedszkolaków, dziewczyny załapały się na warsztaty pieczenia ciasteczek (i ozdabiały je lukrem w kolorach flagi 🙂 i dzień przeleciał.
Ja zrobiłam mój kolejny personal best, czyli 55 minut/10 km. Byłam 17-stą kobietą w mojej kategorii, a większość uczestników biegu to byli wojskowi :0



Z biegami na wynik na razie stopuję. Za gorąco na dobre bieganie. W planach jeszcze 2 treningi i robię przerwę. Do jesieni.
