🚣🏻‍♀️Początek sezonu sportu… z wiosłem!

Z gejami nie mogą się dogadać, za to transi są bardzo sympatyczni – wygłosiła Lila w najbardziej querowym mieście Europy, podczas spaceru z ojcem. Diabli był w Hanoverze, ale podjechał do panny na niedzielny spacer i poszli na jakieś miejskie wydarzenie, gdzie tańczono! Jutro do panny dojeżdża Łucja i Lila będzie wracać. Z kotem mają relację już całkiem bliską, bo siedzą obok siebie, aczkolwiek szans na pogłaskanie nie było (ale wiedziałyśmy o tym wcześniej). Właścicielka kota też już powoli finiszuje swoje wakacje w Portugalii, gdzie ruszyła szlakiem Santiago de Compostela.

🚣🏻‍♀️🚣🏻‍♀️🚣🏻‍♀️

MY, pozostali, byliśmy natomiast na spływie! Na spływ zabraliśmy Miłka, żeby można było zająć DWA kajaki i spływ był pożegnaniem z ekipą, z którą pracowałam przez kilka ostatnich miesięcy. Było pochmurno i całe szczęście, bo odważnie założyłam krótkie spodenki i „i TAK” mam czerwone uda! W kajaku Łucji i Miłka wiosłował Miłek (ona naprawdę ma z nim królewsko, ba nawet nie przypiekała sobie SAMA pianek, bo mogłaby by sobie PAZNOKCIE spalić), a w naszym MIESZKO. No dobra, ja też, ale Diabli kazał Mieszka posadzić z tyłu, by pełnił MĘSKA rolę! Tu roleczka!