Mieszko pognał rano do szkoły odebrać świadectwo i tym samym kończymy rok szkolny 25/26! Teraz jak miałam napisać tę datę, to przyszło mi do głowy, że 2025 to wydaje mi się, że lata świetlne temu był…
📚Jaki był ten rok szkolny? DOBRY, a nawet BARDZO DOBRY. Był trudny, ale daliśmy radę! Przede wszystkim, wszyscy mieli moment przełomowy. Mieszko zakończył podstawówkę, Lila szkołę średnią, a Łucja pierwszy rok studiów. WSZYSCY bardzo mocno pracowali w tym roku. Nawet Mieszko, który startował w różnych konkursach, olimpiadach i dodatkowych egzaminach, wiedział, że to JEST rok pracy. Lila dorzuciła sobie do przedmiotów maturalnych chemię, której się wcześniej NIE uczyła, więc doszły jej korki i SPORO nowego materiału. Na maturze rozszerzała aż 4 przedmioty i to jest DUŻO. Podobnie jak u Mieszka nie mamy jeszcze wyników egzaminów, ale jeśli chodzi o szkołę ZAKOŃCZYLI ją. Niewiarygodnie trudny był też ten rok dla Łucji. Panna miała poważne życiowe problemy na jesieni, na początku roku ’26 zaczęła pracę, ale DAŁA radę skończyć pierwszy rok studiów. To jest coś czego nie widać, ale to jest tak, że jeżeli szła do pracy na pierwszą zmianę, to wstawała o czwartej, potem jechała na wykłady i cały czas była w biegu. Jeżeli miała zamkę, to do szkole jechała do pracy i w domu była po północy. Taki styl życia wpływał na nas wszystkich, bo np. ja gdy tak późno wracało, to ją odbierałam. Ach, JA też dostałam dyplom w szkole Mieszka, ale osobiście uważam, że NIE zasłużyłam, bo w TYM roku,NIC dla jego klasy NIE zrobiłam.
📚Słabo było u mnie z pracą, bo od września byłam na pół etatu, czyli moje ubiegłoroczne dochody były duużo mniejsze i na dodatek byłam w stałym trybie szukania nowej roboty, co mnie, co tu kryć, bardzo zajmowało. ALE dobrze się stało, że byłam w tym roku mniej obciążona i zdecydowanie wiem na pewno, że pracy na pełen etat, po 8 godzin dziennie, nie dźwignę, bo za dużo rzeczy przegapiam. Zaczęłam także chodzić z powrotem na siłownię i wciągnęłam w to Lilę. I to też jest coś, co powinnam robić, bo lepiej się od tego czuję, no i w pewnym wieku TRZEBA zacząć systematycznie o siebie dbać.
📚Udały nam się wycieczki. W listopadzie mieliśmy niesamowitą wyprawę do Chin, w lutym Diabli zabrał Mieszka do Japonii, Łucja w tym samym czasie dotarła do Stanów, a później, obie panny zrobiły sobie babskiego tripa do Portugalii (kategorię będziemy nazywać „Ucieczka przed alergią”). Mieszko z kumplami pojechał do Niemiec na Boże Ciało, Łucja z Miłkiem była na majówkę w Paryżu, a obie dziewczyny bawiły ostatnio kota w Berlinie. Tego bawienia zwierząt był zresztą więcej, bo na Sylwestra Lila zajmowała się sąsiedzkim pieskiem. No i we wrześniu Mieszko był na Zielonej Szkole w Czechach, a październik spędził w sanatorium (uważa, że to był jego największy epizod „character buiding).
📚Edukacja żyła AI i tym czy wycofać komórki ze szkół? Unia pewne rzeczy sugeruje i będą zmiany w szkołach od września. Myślę, że ważną postacią, mogącą stanowić wzór dla młodych była nasza kolejna cudowna tenisistka (Maja), chociaż Bad Bunny też doczekał się kopiowania i naśladowców. Polskie nastolatki wygrały najbardziej prestiżowy konkurs informatyczny w Finlandii, a AI stało się aplikacją na telefonach chyba wszystkich dzieciaków i coraz więcej młodzieży traktuje to jako terapeutę i przyjaciela. Po takim roku, aż niewiarygodne mi się wydaje, że od września już tylko jedno dziecko będę mieć w szkole. U Lili całkowicie odpuściłam zebrania rodziców, ale ze względu na jej dostosowanie parę razy do szkoły musiałam podjechać. Miłe to, że dwójka jest pełnoletnia i ja oficjalnie jestem z niektórych tematów zwolniona. Bardzo jestem z nas dumna, ale tak naprawdę każdy rodzic, który dotrwał do czerwca jest superbohaterem!