Czasami ludzie po prostu potrzebują oddać kontrolę

-„Niebo”, HBO

  • Po ile kilogram? – zapytałam sprzedawcę truskawek na przydrożnym straganie.
  • Po 25 – na ekranie telefonu leżącego obok owoców miał męską twarz, która cały czas gadał. Pomyślałam, że nieźle, że w takim miejscu gość sobie jakiś serial ogląda. Logiczne w sumie, bo to nudno tak owoce sprzedawać cały dzień.
  • Dużo. Już za 17-ście kupowałam. We wtorek, na rynku.
  • Może to greckie były?
  • „Powiedz, że były przymrozki i rolnicy mają trudno” – głos z telefonu się odezwał i mnie olśniło, że to była rozmowa przez jakiś komunikator, a nie serial.
  • Nie były greckie, ale ok. Kupię nawet za 25 złotych, tylko, że jeden kilogram.
  • Były przymrozki…– zaczął sprzedawca.
  • Słyszałam. Jest ok. Kilogram poproszę!

A propo seriali zaczęłam Niebo na HBO. Mieliśmy trochę posuchę z platformami, wahałam się co teraz będziemy oglądać i pomyślałam, że sporo zaległości mam na HBO. I nawet ruszyłam coś na Netflixie o jakiejś sekcie, lecz słabe to było i przypomniałam sobie, że był film na ten temat, który chciałam zobaczyć. I jest do dobre! W zakładce do obejrzenia mam też Półbrata, cd Stamtąd, Materialistów, Przesmyk, może Rubieże i na pewno Wichrowe Wzgórza. Czyli zakładam, że zostanę z nimi na jakieś 2 miesiące!

Ze spraw bardziej przyziemnych Bibi rozpoczęła kąpiele w ciekach wodnych i z każdego spaceru wraca BARDZO zapachowa, Mieszko będzie pisał sprawdzian z całego roku z polskiego, bo chce mieć piątkę na świadectwie, a w ogródku mam gniazdo szpaków!