- Matko, przestań mi wysyłać te rolki o tym, że „każdy rok edukacji podnosi przyszłą pensję o 9%”!
- Lila, ale to ma być motywujące.
- Aż boję się pomyśleć, ile TY byś zarabiała, gdybyś NIE była wykształcona…
Lilka miała wczoraj kolejny kryzys. Że nie idzie na kolejne egzaminy, że to nie ma sensu i że w niczym nie jest dobra. Cieszę się wiec, że to już dla nich PRAWIE koniec. Ja jestem na półmetku i to tym prostszym, ale dobrze, że Mieszko już po, a przed Lilą jeszcze tylko dwa dni egzaminów. Btw. Mieszko miał dziś angielski i tak jak jest jednoznacznie oceniany jako jeden z najlepszych w szkole, to na słuchance się WYŁĄCZYŁ.. To mu się czasem zdarza, zagapia się wtedy za okno, albo w przestrzeń, a tu cyk – tekst przeleciał. Ale tak naprawdę, NIE jestem na niego zła, bo i tak jest dzielny!
Łucja wróciła z pracy w nocy i dziś będzie podobnie. Wczoraj rano miała mega ciekawy wykład o prawach Islamu, ale nie pogadałyśmy za bardzo, gdyż NIE było kiedy! Dobrze, że mam pomocnika, który także o nią dba i dowozi jej np. do pracy pizzę! ㅤ♡



