Klub młodego czytelnika

Jest na gazecie forum o książkach dla dzieci. Mam je w ulubionych i czasem na nie zaglądam. Ostatnio zaciekawił mnie topik o książkach o dojrzewaniu dla dziewczynek :)) Mój ojciec uważał je za istotne i oboje z bratem takie mieliśmy. Ja nawet dwie różne. Nie wiem jak Mały, ale ja moją znałam na pamięć, choć była mocno nieaktualna i wiele rzeczy pozostało dla mnie zagadką.

Natomiast jeśli chodzi o książkę o tym skąd się biorą dzieci rodzice zdecydowanie dali ciała. Gdzieś tak na wysokości 7 klasy, czyli lat 14-stu, otrzymaliśmy ilustrowaną książeczkę, o tym, że tatuś przytula mamusię i pojawiają się dzieci. To zresztą chyba pożyczone było. Byliśmy tym naprawdę zażenowani. Brat zdaje się powiedział coś dyplomatycznego w stylu: Udajmy, że czytamy, żeby nie było im przykro.
Jakby nie było czytelnicy forum polecają dwie książki. Jedna już dla 6-latek, druga dla 12-latek. Fajnie, że ta tematyka się rozwija, bo to będą ważne książki dla dziewczyn! 🙂

<><>

Tatin czyta z Lilą książeczkę. To taka rysunkowo-wyklejankowo-zagadkowa. Jest pytanie i są narysowane odpowiedzi:

  • A jakie zwierzątko daje nam mleko?
  • Krówka! Muuuu!!!
  • A skąd mamy jajka? Jakie zwierzę znosi jajka?
  • Kuurka!!
  • A skąd bierzemy wełnę? Skąd bierzemy swetry? Jakie zwierzątko ma takie miękkie futerko, że robi się z niego swetry?
  • Kotek! Miau! 🙂