- Tak? A to jak wytłumaczysz naszym dzieciom skąd się biorą dzieci? – dręczył Miłek Łucję. Oni raz na jakiś czas mają takie żywiołowe awantury o nic.
- Po prostu. Powiedziałabym im prawdę… – i Łucja zaczęła tłumaczyć, ale Miłek jej przerwał:
- Nie. Zupełnie nie. To trzeba zrobić inaczej. Przede wszystkim trzeba będzie zacząć od tego, że mężczyzna i kobieta…
- Ale nasze dzieci będą miały dwie matki.
To taki pstryk do fazy, którą miał ostatnio Miłek, że czuł się DZIEWCZĘCO. On wrzuca te swoje rozważania na tik toka, wszyscy to oglądamy i próbujemy GO zrozumieć, bo jest to egzemplarz ZŁOŻONY. Cały czas go jednak bardzo lubimy, do Mieszka pisze wiadomości, a z Lilą rozmawia jak ją widzi. Na tik toku obserwuję też naszego sąsiada, który jest rówieśnikiem dziewczyn i roboczo nazywaliśmy go Stalker po epoce, kiedy latał dronem nad naszym ogródkiem. Btw. ten sąsiad został twórcą internetowym i bardzo dobrze mu idzie, choć jego kontent jest absurdalny. I to są te DWA powody, dla których czasem włączam tik toka... TAK też stało się wczoraj i odkryłam niezłą rzecz… Otóż na moim drugim telefonie byłam załadowana na koncie Mieszka. Nie wiem dlaczego? Może młody się nudził, a jego telefon był rozładowany? Chwilę mi zajęło zrozumienie, DLACZEGO na moim koncie mam tyle powiadomień i tyle grup. I dlaczego ktoś polubił MÓJ komentarz? Jaki komentarz? Kliknęłam i odkryłam, że to komentarz Mieszka i że on dyskutuje z całą masą ludzi w Internecie (??), a sądząc po tym, że używają interpunkcji są to osoby dorosłe, które przyznają mu rację („i got your point, but…)! I całkowicie go od tej strony NIE znałam!!!! Pełen niespodzianek jest ten mój syneczek, więc na wszelki wypadek OD RAZU się wylogowałam!
🌈🌈🌈
Trawa skoszona. Zostawiłam dwie kępy samosiejkowych stokrotek i dwa wielkie krzaki pokrzyw. Pokrzywa wydaje mi się dobra energetycznie, więc niech sobie rośnie. Energetyczne wydają mi się też ziarenka kawy, która znajduję porozrzucaną po całym domu (skutek mieszkania z barystką). Energetyczna jest też dla mnie tęcza, którą dzisiaj widziałam!














