- Lila, jak ta nowa szkoła Mieszka?
- Wydaje mi się, że fajniejsza niż ta z której zabieraliśmy papiery. Nowsza.
- Były jakieś dzieciaki?
- Jeden wychodził i robił wrażenie takiego kidoska. Wiesz, ma basen z mamą w poniedziałki.
- Dobra, wiem 🙂 Ten typ „mamo, czy mogę już nie chodzić na piłkę, bo nikt z mojej klasy już nie chodzi”
- Dokładnie!
Pojechałyśmy dziś z Lilą na rynek. Trzy tygodnie tam nie byłam i gość od cukinii tak się ucieszył, że dał mi drugi pęczek cukiniowych kwiatów gratis. I bukiet słoneczników! Nawet nie mam tak dużego wazonu by można je wstawić, a żal mi te długie łodygi przycinać… Mamy też czarne jagody, więc będziemy robić z Lilą pierogi, oraz morele na knedle!

ᨒ ོ ☼ᨒ
Zanim ruszyła kolejnym odcinkiem, Łucja wykąpała się jeszcze w gorących źródłach Bibi Fatima. Ślady Bibi Fatimy były też w Azerbejdżanie. To bardzo ważna postać w Islamie, bo to jedyna córka proroka Mahometa, która miała męskich potomków. I dobrze Wam się kojarzy z portugalską nazwą miasta Fatimy, bo jest to arabska nazwa miasta i rzeczywiście zbieg okoliczności, że to TAM wystąpiły powiązane z kościołem katolickim najważniejsze objawienia jest niesamowity.
Niżej, pierwszą fotkę macie z jej ostatniego homestay-u, położonego 3000 m. npm i jak widać Łucja ma łóżko w DYWANACH!!!








