Projekt DOM w 2021

Przywarła mi dolna szuflada w lodówce i chociaż zamrażarka, jest umiarkowanie oszroniona, to brak 1/4 chłodniczej części lodówki jest BARDZO irytujący. Na dworze mrozi ostro, więc korzystając z naturalnej chłodni za oknem zabrałam się za ROZMRAŻANIE lodówki! No bo nie dało się nic wyjąć z tej części warzywnej już od jakiegoś czasu, a koniec roku to taka naturalna potrzeba czystek i porządkowania. Btw. wiecie, że Włosi w Sylwestrową noc wywalają przez okna niepotrzebne rzeczy? Żeby w ten sposób pozbyć się złej karmy minionego roku! 🙂 Lecą ubrania, tostery, a nawet telewizory! Nie wiem czy u nas w gminie mieszka dużo Włochów, ale 31-szego zabierają nam gabaryty z czego bardzo się cieszę, bo stary odkurzacz zajmuje zdecydowanie za dużo miejsca!

Lodówka ->Szuflady i półki już umyłam, obsychają w łazience, a ja mogę spokojnie zrobić DOMOWE podsumowanie roku! Bo TEN rok był naprawę dobry dla mojego domu!

Doszły rzeczy, które chciałam wymienić albo nabyć od DAWNA. Przede wszystkim nowe kanapy, dzięki którym DOM wygląda ZUPEŁNIE inaczej. I nowy materac dla mnie…. Tamten miał z 17 lat i czułam emocje tego czasu na nim. Sporo się działo w strefie AGD. Nowa zmywarka, bo tamta padła i nowy odkurzacz. Doszedł komp dla Mieszka, który okazał się być bardzo dużą inwestycją i nowy telefon komórkowy dla Łucji. Z telefonami było słabo, bo ja zgubiłam mój, Łucji się rozpadł, a Mieszko rozbił wyświetlacz w swoim. Ten ostatni wymieniłam, ale DZIŚ mi napisał, że znowu rozbił, ale wymianę zrobimy już w 2022.

Z rzeczy małych DOSZŁY gałki. Wymieniłam je w mojej toaletce, szafie dziewczyn, a w pokoju Mieszka wiszą na nich JEGO medale. MAM nowy kran w łazience, nowe sztućce, a drewniane samoloty zrobione przez dzieci zdobią dom. Dom ma zdobić też ceramiczny mrówkojad z Litwy, ale STANIE na regale, którego JESZCZE nie ma… Mamy nowe śliczne bombki, które kupiły dzieci wracające latem z Bieszczadów z dziadkami. Na wiosnę kupiłam blender (bo stary się rozpadł) i cudowne miseczki z Lubiany. Zrobiłam sobie „cycatą makatkę”, która wisi w sypialni, a górny korytarz zdobi nowa słomkowa lampa. Rok zamykamy spieniaczem do mleka, którego JESZCZE nie potrafimy obsługiwać.

Warto też odnotować, że TEGO lata oddałam do pralni dywan z dużego pokoju (wygląda teraz naprawdę nieźle), odkręciłam listwy w kuchni i posprzątałam POD szafkami, a przed domem zasadziłam wielką kępę żółtych kwiatów (zawsze chciałam mieć żółte kwiaty przed domem). No i że zorganizowałam komunię, co było o tyle trudne, że TYM razem nikt tego nie organizował i wszystkie pojedyncze elementy (krzesła, pokrowce i jedzenie) ogarniałam sama lub z Lutką.

Wszystkie te NOWE rzeczy bardzo nas ucieszyły i strasznie mnie unieszczęśliwia, że od września właściwie do NIC nie dochodziło. Ale nie marudzę, bo zaczynając ten rok nie spodziewałam się, ze aż tak nam się to uda. Co przechodzi na za rok? Absolutne niezbędne są laptopy dla dziewczyn. Miały być w tym roku, ale komp Mieszka pożarł wszystkie wolne fundusze. Panny potrzebują je do szkoły, komórki to NIE to, co pokazują obecne zdalne… Gdy mają pisać sprawdzian ja muszę udostępniać im mój laptop, a na czym mam pracować JA? PLUS, JA nie mam komórki. Moją zgubiłam i korzystam teraz ze starej komórki dziadka, co oznacza, że mam sprzęt służący wyłącznie do dzwonienia i ustawiania budzika. I te trzy sprzęty muszą DOJŚĆ w pierwszej kolejności.

Dla domu- DOMU marzy mi się regał. Koncepcja jaki i który mi się zmienia od lat, ale miejsce już jest i chciałabym w tym roku TO zrealizować. Pralka się wiesza, ale robi to już od kilku lat i obczaiłam, że jak załaduję pół bębna, to program zawsze dochodzi do końca, więc nie będę się nią przejmować. I marzy mi się też nieustannie wymiana drzwi tarasowych, bo od nich tak ciągnie, że jest to nie wytrzymania. Powinnam również wymienić prysznic. Wymieniłam baterię, a słuchawka prysznicowa jest stara. Przydała by się nowa… W lecie zmienia się ustawa o wywozie śmieci i mój zielony kubeł na zmieszane powinien być czarny, ale to przemaluję. Chcę też latem pomalować sufit w łazience i może w końcu zrobić grilla??