Grudzień- miesiąc krótki

Widziałam mema nabijającego się kretyńskiego artykułu: Pracuj w weekendy i święta bo TO klucz do sukcesu i AŻ mi się NIE zachciało sprawdzania kartkówek… Bo normalnie widzę złote góry świetlanej przyszłości w tym moim kołowrotku… LECZ z miłych rzeczy spędziłam dziś wspaniały czas w studiu nagrań, gdzie powstał nasz świąteczny klip!. Będziemy jeszcze mieć filmik w szkole, potem montaż, a potem WAM to wszystko pokażę. Było bardzo fajnie, SOLISTKĄ nie jestem (trudno, mam inne talenty!)

Napatrzeć się nie mogę JAKIE czyste są moje dywany (ach, ten nowy odkurzacz!) i za dnia cyknęłam fotki naszym kartkom. Łucja ma kryzys twórczy ze SWOIMI kartkami, ale MOŻE jeszcze się spręży! Kartki w tym roku robili więc wyłącznie Lila z Mieszkiem i jak widać TYM razem mocno poszli w kolaż. Używane były pocięte kartki świąteczne (kupiliśmy nawet paczkę kartek, które pocięto by stworzyłyły COŚ lepszego) i fragmenty kartoników świątecznych. DO środka każdej kartki został wklejony OBRAZEK. Te obrazki biblijne mamy z Wrocławia. Na Ostrowie Tumskim był wielki sklep z dewocjonaliami i tam kupiliśmy tych obrazków DUŻO.

<><>

  • Mamo, mieliśmy na polskim zadanie, żeby opisać najważniejszą dla siebie osobę.
  • I kogo Mieszeczku opisałeś?
  • Ciebie.
  • Ciekawa jestem jak?
  • Że masz blond włosy i zielone oczy i że często robisz żarty. Nie pamiętam co tam jeszcze napisałem.
  • Bardzo ładne. Ktoś jeszcze opisał mamę?
  • Antek. Ale jego pierwszym wyborem był Kiełek, tylko że pani powiedziała, że nie mogą być psy. A wiesz kogo opisał Jaguar?
  • Kogo? Tatę? Siostrę?
  • Opisał najbliższą mu osobę geograficznie. Czyli… mnie!