Sypnęło śniegiem i u nas! Patrzyłam dziś na twarze ludzi za szybą auta i wszyscy szli z TYM samym zacięciem: MUSZĘ wyjąć czapkę z SZAFY. I ja właśnie TEŻ wyjęłam. Czapki, szaliki, co mi uświadamia, czego KOMU brakuje. SZALE i szaliki MAMY. Katastrofa z rękawiczkami, no i jakoś mało czapek!
<>><<>
W pozornym luzie codziennego pędu dostrzegłam przestrzeń by władować się w coś nowego. Iiiiiii…..Robimy świąteczny teledysk! W sensie moja szkoła. Rok temu też takie robiliśmy, w poprzedniej szkole, ale TYM razem będzie profesjonalnie! Z nagraniem w studiu nagrań, specjalnym montażem przez zawodowca a wczoraj wieczorem mieliśmy próbę. I podoba mi się 🙂 Nie śpiewam solo, zresztą mam trochę chrypę, LECZ jestem w chórkach! CD nastąpi…
Niżej macie aulę u mnie w szkole, gdzie miałam dziś dyżur i natchnęło mnie, że ping-pong to chyba najlepiej rozwijająca się dyscyplina sportowa w szkołach. Btw. u moich dzieci to samo. Chodzą z tymi piłeczkami w kieszeniach, snobują się w rakietkach i przerwa w przerwę ile tych stołów by nie było, wszystkie oblężone!

