-ja do Mieszka

Sobota. Pobiegane, Łucja wróciła od koleżanki, a ja wytestowałam nowy odkurzacz. Fajny, ale ma krótki kabel- nie ciekawił mnie ten parametr, ale wcześniej z jednego gniazdka cały dom ogarniałam. Plus taki, że turbo szczotka to jakieś niezwykłe cudo. Jeżdżę, hałasuję i ogólnie sprzątam. Widzę, że mogę już zaszczepić Mieszka, ale nie idzie dodzwonić się do przychodni… Poza tym robimy kartki świąteczne (wyraźniejsza fotka JUTRO), Łucja miała korki, a maluchy ganiam do czytania lektur.

Wracałam sobie z tego biegania i punktowałam Bibi, dlaczego ją lubię:
- bo mam z kim biegać i ona zawsze jest koło mnie,
- bo grzeje mi nogi w nocy,
- bo wyciąga mnie na spacery,
- bo bardziej niż chętnie towarzyszy mi w jedzeniu,
- bo jest bezkonfliktowa i przyjacielska!
