A co jeśli Mikołaj zaśnie przed dziećmi?

BO tak się zdarzyło… ALE za to sama z SIEBIE się obudziłam około północy i szybko rozstawiłam co trzeba po pokojach! Były książki, mydełka ORAZ szalik, kalesony i ciepłe kapcie, ale wszyscy całkiem zadowoleni. Poza tym rozpoczęliśmy manufakturę kartkową. JESZCZE nie robimy kartek tych głównych, ale Mieszko miał zanieść do szkoły zrobioną kartkę i te jego działania (to TA kartka niżej) TAK zainspirowały Łucję, że i ona zaczęła wczoraj dłubać na strychu. TYLKO, że panna postanowiła zrobić kartki dla CAŁEJ niemalże klasy, wiec proces jeszcze będzie trwał…

No to zima! Wyjęłam z szaf zimowe kurtki i UWAGA (cóż, za nieoczekiwana sytuacja): Mieszka kurtka jest za MAŁA!!!??!. No, ale teraz TO już czekamy do wyprzedaży, więc tylko wysłałam mu propozycje z różnych sklepów. Dobry news z poniedziałku jest natomiast taki, że nie będę mieć dwóch godzin zajęć indywidualnych z jedną panną. Dyrektor ostatnio się mnie o to pytał, powiedziałam, że rzeczywiście MAM za dużo godzin (prawie 30) i gdyby dało się COŚ odjąć to było by świetnie, no i zniknęły mi dwie. Niby nic, ale w czwartek i piątek będę wychodziła te 45 minut wcześniej. Bardzo, bardzo miłe!

<><>

Byłam na zastępstwie i zrobiłam kahoota. To taki ratujący sytuację projekt, który lubią uczniowie, bo to okazja do wyjęcia komórek. Niezłe są natomiast niki pod jakim uczniowie się logują. Jedna dziewczynka napisała: Gruba i nieważna (mocne), zawsze jest jakiś KING, ale tym razem był też „Lubię mamuśki”.. I wydało się, że to chłopiec z taką fantazją. Powiedziałam mu więc: Bardzo mi miło, Bartek 😀