Ale, że grudzień? Już?

Sąsiadka zajrzała zobaczyć jak tam Klarens (bo wszyscy się nim przejmują) i zobaczyła galerię na stole…

  • Ale masz z..bisty kalendarz z żelkami! Stary przywiózł, nie?
  • Tak. 🙂 Ale u nas też można kupić, bo widziałam.
  • Ale NIE oryginalny z Niemiec! Q..va też sobie taki kupię!

Kalendarze Adwentowe w tym roku dzieciaki mają słodyczowe. Łucja z czekoladkami, Mieszko z żelkami, a Lilka z marcepanami. „Jedzeniowe” dostały od taty, a CZWARTY, z gumkami do ścierania (NIEPOTRZEBNE) kupiła sobie Łucja sama w jakimś tam sklepie. Także odliczanie do świąt idzie u nas pełną parą!

W planie mieliśmy wypad na jarmark świąteczny, ale straszą obostrzeniami i żeby nie było tak, że kupię bilety i znów będę stratna przy zwrocie, to temat odpuszczamy. Atrakcje szykują nam się na miejscu. Gmina uruchamia wielkie bezpłatne lodowisko i tak sobie myślę, że fajnie było by też przejechać się na basen i czas do świąt i tak minie za szybko!

Dodaj komentarz