Tłusty Piątek

z białą czekoladą, z krówką (wygrał w TEJ serii), z jabłkiem (typ Nr 1 Lilki), z borówką, z budyniem oraz z pomarańczą z imbirem

Bardzo, bardzo się cieszę, że od poniedziałku kończą się zdalne dla dziewczyn! Wiem, że trzeba będzie wstawać wcześniej i poranne wyprowadzanie Bibs spadnie na mnie, ale to co jest teraz jest fatalne. Ogólnie Lilka się na zdalnych NIE uczy, a Łucję NOSI. Jak jechałyśmy po ten gorset to brzęczała, że na ulicach niektórzy JUŻ chodzą w bluzach. NIE. Jeszcze jest luty. No i gdy docieram do domu, to podręczniki są WSZĘDZIE, a Łucji często JUŻ nie ma, bo pojechała się gdziekolwiek przejechać. W kuchni mam kopczyk brudów po robieniu matchy i mleka roślinnego. Okruszki są, podobnie jak szklanki, porozwalane po całym domu, a w nocy panna zamiast spać – włącza serial (dziś w nocy mnie to obudziło).

Poza tym byłam z Lilką u fryzjera. Pojechałyśmy do mojej ulubionej fryzjerki (tej, którą po latach odnalazłam) a ona uwielbia strzyc włosy kręcone! I babka uznała, że Lilki kręcą się bardziej niż Łucji i zrobiła jej afro niczym w latach ’70 (niemalże ;). Za pomocą nożyczek i suszarki! Gdy panna to umyje, to zostaną tradycyjne loki, ale efekt jest niezły, chociaż NA RAZIE Lilka siedzi w kapturze.. Za to PÓŹNIEJ pojechałyśmy po pączki (bo rozpoczęliśmy już TŁUSTY TYDZIEŃ) oraz po podkład dla mnie…

  • Lil, pomożesz mi wybrać podkład pod makijaż?
  • Produkt typu Wersow?
  • Raczej myślałam produkt typu: PROMOCJA 🙂
nasz domowy mix: otwarte pudło z pączkami, kot z miną JEŚĆ, psi ogon za Lilką i milion kartek na lodówce