–Cari Mora. TA książka jest rewelacyjna! Ale co druzgocące, to OSTATNIA z tych, które sprawiłam sobie na wakacje. Wszystkie trafiłam takie, że czytam niemalże od deski do deski.
Popadało wczoraj (i dobrze, bo podlało tą trawę, którą wysiałam), lecz przerwało mi HBO. Mam to łącze jakieś takie meteoropatyczne, ale miałam zapiekanki z cukinii i chciałam na COŚ popatrzeć! W moim pakiecie telewizyjnym mam TEN kanał filmowy, programy dziecięce dla starszych dzieci i kanały z wiadomościami. Zaczęłam od polskojęzycznych. Naprawdę na każdym było to samo. Obejrzałam o kumulacji roczników (to jest katastrofa), burzliwą dyskusję gadających głów dlaczego KTOŚ wygrał wybory i fragment wiadomości o nieuczciwym wójcie. Poleciałam dalej. Na Al Jaazera było o zagrożeniu jądrowym krajów arabskich. Niezłe i dość ważne. Potem jeszcze coś, a potem wpadłam na CNN. I chciałam Wam polecić jeden program. Od dawna szukałam czegoś, co można oglądać pod kątem edukacyjnym (taki stały kontakt z językiem) i ZNALAZŁAM. Nazywa się to, od nazwiska prowadzącej, Amanpour. Jest o 10-tej i 18-stej. I to taka babeczka, która rozmawia z różnymi osobami. Wczoraj miała trzech gości. Był niesamowity facet od demografii i ekologii, który ma taką własną tezę, że ocieplenie klimatu, które wywołują bogate kraje, uderza w najbiedniejsze. To prawda. Podnosi się poziom wód, rolnicy z Syrii, Bangladeszu i innych regionów tracą wszystko i przenoszą się do miast. Tam popadają w jeszcze większe ubóstwo, a desperaci z tych grup zostają fanatycznymi ultrasami, którzy jak wiemy stanowią zagrożenie dla krajów wysoko rozwiniętych. Pętla. Potem była Julianne Moor z Johnem Torturo, którzy opowiadali o filmie Gloria, gdzie są przygody kobiety w certain age. Takim wieku, kiedy zaczynasz się stawać niewidzialny. No i trzeci gość to był Lenny Kravitz, którego ja specjalnie nigdy nie słuchałam, ale jest niesamowitym człowiekiem. Przede wszystkim, by osiągnąć sukces, trzeba kochać to co robisz. To, że TAK nieliczni się przebijają na sam szczyt, to zasługa ich talentu i ciężkiej pracy. Ładnie powiedział, że lubi zabawę w bycie projektantem, ale musi grać, bo cały czas słyszy w sobie muzykę. [Nie musi grać, żeby łapać jakieś chałtury na eventach korporacyjnych, ale MUSI grać, bo bez tego nie może żyć]. No i czy Wy wiedzieliście, że jego pierwsza żona (z którą ma piękną córkę, która już mi migała w filmach) jest żoną Khala Drogo??? Wow. Ale co jeszcze lepsze, Lenny i Khal się przyjaźnią. O relacji z byłą partnerką Kravitz mówi: jest dla mnie jak siostra. Nie ma między nami romantycznej relacji, ale ją kocham jak moją rodzinę. Lubię jej męża i jej dzieci. Fajnie, że nazwał tę ich relację romantyczną. Nie cielesną, nie fizyczną, a właśnie romantyczną. Btw. ona jest starsza od Jasona Mamona o 12 lat i mam wrażenie, że to łatwiejszy związek niż ten pierwszy 🙂
<>
Klarens. Przyszedł po kilku dniach, kuleje i boli go przednia łapka. Zjadł, wypił śmietankę i śpi koło mnie. Mój wspaniały wojownik! 🙂

