Te letnie porządki są bardzo kompleksowe. Na ferie TEŻ ogarniam biurka, ale te czystki końca roku szkolnego są CZYSTKAMI. Wylatują ćwiczenia, zeszyty i wypracowania. Karteluszki, notatki i niepiszące długopisy (dlaczego ONI je rozkręcają??). Kredki i ołówki zbieram i temperuję. Będę w tym roku mądra i nie wywalam podręczników do religii, bo chociaż w nich/po nich mażą, to co roku są te same (na poziomie rocznika szkolnego). Odsuwam meble i wczołguję się pod łóżka, by wyjąć misie, skarpetki i papierki po cukierkach, zanim właduję tam szczotkę od odkurzacza (btw. ta nowa jest cudowna, ona DZIAŁA). Pokój Mieszka zrobiony, a w dziewczyn mam przerwę technologiczną, bo na środku w kołdrze zasnęła mi Miaustra. Dopóki się nie obudzi mam chwilę czasu, więc może włączę pranie tornistrów. Albo pluszaków?
<><>
Widziałam nad morzem cudowną scenkę. Wszystkim ją opowiadam, więc i Wam… Siedzieliśmy na plaży i szła para. Ze wschodu. Szczerze mówiąc,ich rozmowa po rosyjsku lepiej brzmiała, więc będę wrzucać słowa w nawiasie. On był jak to on. Miał w sobie coś przyjemnego. Nie był wielki, ale miał dużo włosów i był symetryczny. Ona była bardzo ładna. W pierwszej chwili pomyślałam, że mogła by mieć minimalnie szczuplejsze uda, ale gdy się rozebrała, to okazało się, że te uda idealnie pasują do bioder, a te, do mocno wciętej talii. Szli i rozmawiali. On coś marudził, że boli go stopa i ona znała tego przyczynę. Jak Cię boli? Gdy zrobisz tak? [Wot, tak, kak diełajesz?]. Skinął głową i ona mu zaczęła tłumaczyć DLACZEGO go boli. Wiecie dobrze, że znajomość odpowiedzi na każde pytanie jest bardzo ważne dla kobiety. Nie ma znaczenia, czy pytanie jest o to co gdzie leży, czy co ktoś powiedział. To dobrze rokuje związkom 🙂
Zatrzymali się obok nas. Ona wyjęła z torby przewiewny materiał i rozpostarła go na piasku. A on wtedy się nabzdyczył, że NIE będzie leżał na brudnej szmacie [griaznoj triapkie], która ma plamy. 🙂 I ona mu tłumaczy, że Przede wszystkim [bo pierwych] to nie SZMATA [triapka], tylko PAREO. A plamy są z wina, albo z kawy. Tutaj potarła jedną i dodała: Raczej kawy [skarieje]. I on wtedy wybuchł. Po prostu odszedł. Ona krzyknęła za nim No i drama! po czym rozłożyła się na tym pareo, z plamami po ex. Przebrała się w kostium, w taki przebiegły sposób, że niechybnie musiała kiedyś dzielić pokój z młodszym bratem, związała długie włosy w kok i nałożyła kapelusz. Wyjęła komórkę i cyknęła sobie selfie, które od razu wysłała. A on po chwili przyszedł z DWOMA piwami 🙂
<><>
Z sobotniego biegania. 10 metrów przed metą bolało :))

