
Lila ma czwórkę dzieci. Trzech chłopaków i jedną dziewczynkę. Gyzia, który pojawił się na Mikołaja już znacie. To pluszak o największej ilości portretów na świecie. Na urodziny pojawił się żółty pso-zając z falującymi uszami. To Gogo, nazywany też Gogusiem. Na ubiegłotygodniowe urodziny doszedł kot Garfield. I pewnie na tym by się zakończyło, bo dbanie o tą trzodę pochłania ją w całości, gdyby nie to, że w sklepie podczas kupowania czapek na lato Lila zamiast czapki wybrała króliczka w sukience. I w ten sposób pojawiła się Andżela :))
I Andżela jest nieustannie przebierana. Ma piżamę, opaski, a teraz najważniejsze: ŁUCJA uszyła jej sukienkę 🙂 Uszyła z białego polaru zastemplowanego pieczątkami z wróżkami. Zamiast guzików jest taśma klejąca, lecz igła i nitka też były używane. Dumna z niej jestem bardzo, więc oto jej dzieło!

Wrzucę Wam też Lilkowego HERAKLASA, bo niezmiennie mnie bawi :))

