-panny się ze mnie dwa dni temu nabijały, lecz do folii na siodełku przyznała się też Łucja! BO jak wskakujesz RANO na dwukołowiec, a w nocy padało, to TAK najszybciej pojedziesz! Wycieranie nie ma sensu, bo wilgoć zostaje w niciach, a osuszanie zajmuje za dużo czasu.
Mieszkowi do końca rozwalił się telefon. Wczoraj zawiozłam mu MÓJ stary, żeby mógł SOBIE tworzyć hot-spota do komputera i żeby był z nim jakiś kontakt! Natomiast wygląda na to, że po prostu dostanie nowy! Miał dostać od ojca, jako łączny pod choinkę i na urodziny, ale w tej sytuacji dostanie wcześniej. A pod choinkę będą choco-bonsy, na co młody WYRAZIŁ zgodę!
Robi się nam zupa dyniowa, a ja pokażę Wam kolaże, bo byłam dziś na warsztatach kolażowych. NIE planowałam TWORZYĆ, ale taka mi się mocna i kreatywna grupa trafiła, że też ruszyłam. Zobaczyłam nagłówek w gazecie i od niego wszystko popłynęło!
























