Ciepło, sucho, może powinnam, bo tylko w połowie domu muszę, ale czy mi się chce? No właśnie, nie bardzo… Mogę za to „ukręcić” masło z czosnkiem niedźwiedzim, a jutro rano nie pojadę na bieganie, bo ruszę po ciasta! Btw. Rozsądne było by dziś kupienie większych zapasów psiego żarcia…
🐣🐣🐣
Ozdoby świąteczne rozstawione, gniazdka dla Zajączka zbudowane a pranie wyprasowane (postanowiłam, że będę zapisywać co oglądam, bo potem jak przychodzi podsumowanie, to nie jestem w stanie dojść, co było fajne – teraz lecę Ghosts Of Beirut, czyli narodziny terroryzmu w Libanie – bo to tam powstała koncepcja zamachowców-samobójców).. Ekipa dalej w Hamburgu i nietypowo jak na Schleswig-Holstein, TAM nie pada!






W bonusie BIBI leżącą na Wielkonocnej poduszce z królikiem! Wysyła Wam radość ze świątecznych przygotowań!































