- Lila jest świetnym psychologiem – rozmawiałam rano z Łucją i tak jej powiedziałam o jej młodszej siostrze- wszystko co mówi jest bardzo trafne i takie prawdziwe. Nawet mnie oceniła w taki sposób, że to było dla mnie dość odkrywcze…
- Nasza Lilusia obserwuje wszystkich.
- Tak. Wszystkich. Ja się nawet jej pytałam, czy może nie chce na psychologię, ale ona NIE chce ludzi naprawiać, tylko kręci ją przewidywanie co zrobią. W sumie to ją rozumiem, ale to trochę przerażające.
- Lilusia jest przerażająca.
- Fakt. Dziś do nas wracasz normalnie czy masz później pracę?
- Mam pracę. A jutro mam spotkanie pracowników. Obecność obowiązkowa…
- Ojej. Witam w dorosłym świecie. Największa bzdura świata, czyli spotkania o niczym.
Śmiejemy się też, bo wszędzie SKĄD wyjeżdża Łucja następuje jakiś kataklizm. W NY od trzech dni nie latają samoloty, bo śnieg. Ba, na ulice wychodzić nie można, a knajpy są pozamykane. I tak miała trudno, bo w kulturze street foodu jada się na zewnątrz, a tam WTEDY było zimno. No ale teraz, to już w ogóle katastrofa 😀 Za to w Meksyku zadyma między kartelami jest taka, że nie tylko wycieczki i loty odwołują, ale pod znakiem zapytania jest mundial!
੯‧̀͡⬮
U Mieszka na tapecie bal ośmioklasistów, ale ponieważ przeżyłam to już (jako obserwator) u dziewczyn, to nic mnie JUŻ nie dziwi i akceptuję pomysły rodziców bez emocji. Młody CHCE iść, więc i maszyna do lodów, podobnie jak maszyna do pop cornu czy kamerzysta, to dość przewidywalne koszty. Szokuje mnie koszt dekoracji, wyższy niż weselny katering, LECZ bardziej niepokoi to, że do imprezy jeszcze 4 miesiące i mogą się pojawiać kolejne pomysły „Czym jeszcze ich uszczęśliwić”. Młody, natomiast ma nadzieję związaną z balem, że może W KOŃCU, się naje…
੯‧̀͡⬮ ੯‧̀͡⬮ ੯‧̀͡⬮
Nowojorskie pieski Wam pokażę (jeszcze przez Łucję zauważone) i przednówkową Bibi. Ogólnie, było tak, że poduch na kanapach NIE było, gdyż porobiłam wałki z koców i poduszek pod drzwiami tarasowymi. [Żeby nie ciągnęło]. No ale, ODWILŻ, więc CIEPLEJ (przynajmniej w teorii), wiec nastąpiła rearanżacja, ku wielkiej psiej radości!


