zwiewna postać w koszuli nocnej (z zakwasami)

  • Lila, bardzo to miłe, że obie mamy dziś zakwasy w plecach i w udach! Co Twoja siostra mogłaby chcieć pod choinkę?
  • Dlaczego pytasz o nią? Czy to oznacza, że dla mnie już coś masz?
  • Nie. Tego nie powiedziałam. A zresztą, Ty zamawiałaś nożyczki do obcinania włosów 🙂 Teraz Cię pytam o nią.
  • Najbardziej bym chciała, żeby Łucja dostała kosmetyk do włosów, ale ona się na nich NIE zna i nie doceni. Więc pewnie lepiej coś z kolorówki… Tylko, że róż i bronzer ma już wybrany i sobie na niego zbiera, więc musi być coś innego.
  • A Mieszko?
  • Możesz mu kupić spray z solą do włosów bo on mnie o to pytał [młody zaczął dbać o włosy równie obsesyjnie jak dziewczyny i czasem coś konsultuje z Lilą], plus coś do twarzy. Jakiś krem, ale taki, który nie będzie mu „obtłuszczać” palców. On jest w tym wieku w którym ja byłam w pierwszej klasie i za późno zaczęłam używać takich kosmetyków.
  • A jest coś takiego jak krem w sprayu?
  • Jest coś co może mu się spodobać. Nawilżająca mgiełka do twarzy. Dodałam Ci do koszyka propozycje.
  • Zginęłabym bez Ciebie!

Mieszko poszedł dziś na nocowankę do kumpla. Dużo ich na tę przygodę się wybrało i jak wiele razy podkreślałam, nocowanek NIE znoszę. Mieszko np. wraca z nich zawsze podziębiony, śpią tam na podłodze (zabrał dwa śpiwory), boli go brzuch (po tych tonach czipsów) i jest strasznie niewyspany. Ale tak, wiem, czasem muszę go puścić, bo bez tego siedział by przy kompie! Niżej macie JAK wygląda klasyczny wieczór: siedzą sobie w kilku przy grze, młody akurat ma dwa ekrany, więc na jednym ma kumpli, na drugim grę, a ta postać w koszuli nocnej za Mieszkiem, to oczywiście JA z komórką robiąca zdjęcie!