- A co tam u Mieszka? – zapytał mnie wieczorem Diabli, kiedy raportowaliśmy sobie co tam u dzieci słychać.
- Dobrze. On NIE jest zadowolony ze swojego roomie i chyba jednak zmieni sobie pokój, chociaż to większe zawracanie głowy…
- To nie wytrzyma z nim ostatniego tygodnia?
- No własnie powinien wytrzymać, ale gość jest ponoć wyjątkowo irytujący. Podobno puścił mu por__sa na smartwachu. Rozumiesz? Koleś nie ma komórki, bo rodzice nie chcieli by docierał do pewnych treści, to on na smartwatchu ogląda!
- Widocznie ma dobry wzrok.
- Proszę Cię. To jakaś TAKA miniaturyzacja, że biust jest wielkości ziarenka maku!
- Widocznie ma DOBRY wzrok.
- NIKT nie ma AŻ tak dobrego, żeby to miało sens!
Byłyśmy rano z Lilą na odczulaniu (strasznie długo dziś to trwało) i zajrzałyśmy na rynek. Planów było więcej, ale tak nas ta przychodnia zmęczyła, że wróciłyśmy do domu by każda mogła swoje tematy realizować… Musimy jeszcze dziś wyjść, ale wpierw konieczne jest ładowanie baterii! Mamy ambitny plan na przetwarzanie nashi, które to przywieźliśmy od dziadków, ale musimy wpierw wzbudzić w sobie energię twórczą. Pokażę Wam, jakie tło na messendzerze ustawił nam Mieszko. Można tam sobie teraz generować tła i on wygenerował nam w tle Bibka. Co ciekawe musiał użyć angielskiego, ale czytałam wczoraj, że okazało się, że język polski jest najlepszy do AI. Bo słowa mają dużo znaczeń!

