Jestem z rodziny. Z wielkiej psiej sfory.

-Max Czornyj i słowa jego bohaterki (policjantki), która próbuje się dostać do szpitala do kumpla.

Po zakupie roweru Mieszko polubił sklepy. Nie wszystkie, lecz te z AGD… Co jakiś mijamy to młody pyta: Matko, wejdziemy? No i ja się zgadzam… A potem przechadzamy się między regałami (to nie po MNIE takie zachowania), siadając na krzesła do gry oraz dotykając i otwierając wszystko co się da…

  • Co byś tak najbardziej chciał? Teraz? Pomijając fotel gamerski, o którym pomyślimy na urodziny?
  • Pamięć i skastomizowaną klawiaturę. Chodźmy dalej.
  • Ooo, lodówki! Jaka Ci się podoba? Dwuskrzydłowa?
  • Tak, ale chyba wolę jednoskrzydłową, bo to się źle otwiera… I żeby miała maszynę do robienia lodu.
  • A telewizory? Takie wielkie są okej?
  • Tak. Chociaż nie podoba mi się metalowa ramka.
  • U nas takiego nie powiesimy. Nie mamy takiej wielkiej ściany, no i przy naszym necie piksele będą jak w minecrafcie.
  • To fakt. Nie możemy mieć TAKIEGO telewizora.

🙂 Nic się nie dzieje, ale tej szybkiej codzienności mamy DUŻO. W paczkomacie czekają na mnie trzy paczki (podręczniki) i może wkrótce tam dotrę. Byłyśmy nakleić folię ochronną na szybkę telefonu Lilki, obiad zrobiłam warzywny (pieczone bataty, ryż, duszona cukinia i podsmażona marchew), są już jakieś pierwsze oceny (są dobre), a jutro Łucja ma pierwszą lekcję z nowym korepetytorem z matmy.

Poranny Mieszeczek. Ja wróciłam ze spaceru z Bibs i psa tradycyjnie postanowiła pozostać przed domem. Mieszko tymczasem jadł orzechy laskowe. Łupał i wyłuskiwał część jadalną. No i jeden od razu wyniósł DLA psa, bo pies okazuje się TEŻ orzechy lubi…

Tak ogórkowo wrzucę Wam fragment o nowej Egipskiej stolicy, bo to jest fascynujące. Jak wiecie do tej pory był to Kair, lecz Egipcjanie budują nową. Pomieści SIEDEM milionów mieszkańców i będzie tam najwyższy budynek Afryki: Iconic Tower (prawie 400 metrów). Nowa metropolia ma już zbudowane dzielnice reprezentacyjne, meczety, pomniki i pałac prezydencki. No i NIE ma jeszcze nazwy! Powodów przenoszenia stolic jest wiele. Za główny podaje się przeludnienie, ale w wąskiej arabskiej zabudowie trudniej zapanować nad zamieszkami (tak zrobiono też w Nigerii). Są powody polityczne (jak w Kazachstanie, Pakistanie czy Indonezji). No i oczywiście ważna jest kwestia reprezentacyjna, bo pod budowami podpisują się kolejni prezydenci…