14 godzin przed

  • Mieszko, a gdybyś wybierał typ samochodu dla siebie? Jaki rodzaj auta byś wybrał? Bez marek? Jeep? Suv?
  • Zdecydowanie sportowy. Kiedyś jak będę miał rodzinę to jakiś większy, duży, ale najpierw sportowy.
  • Fajnie. A jakie by to było auto? Powiedzmy nie masz ograniczeń?
  • Supra MK4.
  • Wow. Extra. Nieźle, że wybierasz takie auto! Porsche, subaru, lambo? Nissan?
  • Subaru też mi się podobają. Nissany niektóre też.
  • A co z passatami? A może Audi?
  • Passaty to volkswageny.
  • Tak, ale nie chciałam tak mówić, żebyś nie miał skojarzenia golf.
  • Nie. Zupełnie nie.

Podoba mi się to. W sumie to nikt z nim nie odbywał rozmów o autach, a on jakoś w międzyczasie wyrobił sobie własne zdanie 🙂

Kilka godzin przed godziną zero. Wybieramy galowe stroje (Łucja i Mieszko wiedzą co, ale z Lilką to jeszcze CHWILĘ potrwa), a po obiedzie u dziadków wpadliśmy do naszej ulubionej lodziarni. Na żywo grała włoska muza, a w kolejce po lody staliśmy GODZINĘ. Ale tam zawsze się stoi 🙂 Ja wzięłam tym razem czekoladowe z gorzką czekoladą i to miało posmak pomarańczy. Ależ ja lubię to połączenie!