Grzyyyyby!!!!

  • A może wytresujemy Bibi, żeby szukała grzybów?
  • To raczej świnki to potrafią, Mieszko…
  • Bibi na pewno też da radę. BIBII!!! Powąchaj grzyba!!

Ale NIE złapała o co chodzi, chociaż las uwielbia! A za nami pierwsze tegoroczne grzybobranie. Rok temu znaleźliśmy ładny las, który w sumie mamy blisko (15 km) i może PIERWSZE zbiory nie były jakieś okazało, ale to taki las, po którym się miło chodzi i gdzie można chociażby na spacer zajrzeć! Grzyby zawieźliśmy do dziadków i TAK powstała PIERWSZA porcja tegorocznego sosu grzybowego! Tu możecie obejrzeć roleczkę z tego wyczynu, a przypomnę Wam, że grzyby są bardzo silnym antyoksydantem i zawierają substancję nazywaną witaminą długowieczności. Linkowałam już TEGO gościa od grzybów na insta i polecam go znowu, bo to to naprawdę petarda mądrych treści w necie.

Tak offtopowo (pozostając jednak w klimacie jedzenia, które jak wiadomo najlepsze jesienią), jeśli docieracie do stony to jest tam teraz tydzień turecki i jest TAM wybitna pasta z oliwek (melasy z winogron nie bierzcie), która na kanapce z czerwonym pomidorem tworzy potrawę idealną!