Wielkość jest przereklamowana

-„Mare z Easttown” – o tym, że nie warto za wszelką cenę marzyć, by CZEGOŚ dokonać. Po piątym odcinku sprawdzałam na ILE epizodów byli zakontraktowani poszczególni aktorzy, żeby dowiedzieć się, czy TEN kto dostał na koniec kulkę, przeżył! Ależ to serial!!! – btw. filmweb i imdb podają INNE cyfry!!!

Podjechałam na stację benzynową, nalałam 95-tkę i odwieszając na widełki pistolet, dostrzegłam stojak z info o kawie… Chwilę później więc mówię:

  • Benzyna z szóstki i kawa.
  • Jaka kawa?
  • Latte. Dzisiaj jest za 3 zeta?
  • Tak.
  • I jeszcze zdrapkę konkursową.
  • Chce Pani? Naprawdę?
  • Tak. Nienawidzę zdrapek, ale dziś wszystkie konkursy wypełniam.

Prawem statystyki, to przynajmniej może voucher na kawę mi się przydarzy przy kolejnym losowaniu? Byłam nawet w drogerii R potrząsnąć telefonem, bo brakowało mi dwóch punktów do losowania w nagrodzie głównej, lecz już zgłoszeń już nie przyjmują. Wrzuciłam do netu loterie ze sklepów spożywczych i co najważniejsze wypełniłam ankietę w Narodowym Spisie Powszechnym! I tu mały life-hack, bo jeżeli nie udawało się WAM (tak jak mi) zalogować, to warto zmienić przeglądarkę (z Firefoxa nie wchodziłam, ale z Explorera już poszło). Z wymianą opon ustawiłam się na jutro i ogólnie nuda z zaległościami. Coby spuentować optymistycznie, wrzucę Wam promienną Lilianę, która już jest w domu (hybrydowe obejmowało tylko trzy pierwsze dni tygodnia) i jest CAŁY czas (godzina 14-sta) w PIŻAMIE….