Nocne rozmrożenie

Przed chwilą śmieciarka zabrała naszą kanapę i fotel… To były meble premium, pewnej bardzo dobrej firmy, no ALE były zniszczone. Poplamione, przykrywane kocami i pozaciągane przez koty. Przybyły do naszego domu jakoś razem z Łucją, czyli lekko licząc miały lat 15 intensywnej eksploatacji! Myślałam, żeby je oddać do tapicera, bo były idealne rozmiarowo, ale koszt był też spory, trzeba by dorzucić transport, no i pytanie czy warto? Wystawiłam to w kategorii za darmo, w tych miejscach, gdzie można się pozbywać rzeczy i PRZEZ tydzień nikt ich nie zechciał. Były pytania czy kanapa się rozkłada (nie była rozkładana), albo czy można ją jakoś złożyć. Za to na DZIŚ mieliśmy w grafiku odbiór gabarytów. Ludzie tak dużo powystawiali, że śmieciarki od rana kursowały w te i we wtę. Wywalano jakieś płotki, donice, kartony, całe kuchnie(!), stoliki warsztatowe, puszki po farbach, pralki, lodówki i termy! I pojechał też nasz zestaw. NIE mieścił się do śmieciarki, urządzenie je połamało na kawałki, ale chwilę to trwało, a MY z pokoju Mieszka patrzyliśmy na ten proces zniszczenia… No, ale idzie nowe!

<><>

Rano na bieganie nie zabrałam Bibi (ROZPACZ, ROZPACZ, ROZPACZ), ale w naszych okolicznych lasach rozrzucili akurat środki leczniczo-antywściekliznowe dla lisów i psy NIE mogą latać luzem. Żeby tego nie zjadły, bo to może je otruć. Ten okres zamknięcia lasów dla zwierząt domowych ustalili do końca maja, a od 1-go czerwca mają już być oficjalne PARKRUNY! Ależ odmrożenie! Wiedzieliście co się działo w nocy? O północy otwierali knajpy i ludzie jak na Sylwestra stali przed nimi i odliczali! Żeby o 12:01 oficjalnie w ogródku knajpianym wypić piwko 😀 A dziś w nocy- NOC MUZEÓW! I program wygląda NAPRAWDĘ fajnie! Zawsze mamy szlak uwzględniający całodobowy punkt z frytkami belgijskimi, LECZ w tym roku odpuszczamy. Cały czas jest jakieś napięcie i zaległości, więc MOŻE za rok?