Złe rzeczy spotykają tylko złych ludzi.

-Prawda, jakie niesprawiedliwe zdanie? To z książki, którą słucham w aucie i to zarzut wobec dziewczynki, którą posądza się o czary i o to, że jest zła. Bo przecież gdyby była dobra, to tyle by ją nie spotykało.

Dziś miałam laryngologa z Lilką. Dawno temu, na samym początku 2013, Lilka miała poważną operacje na uszy (nie słyszała) i mieliśmy ten jej słuch jej później cyklicznie badać… I w którymś momencie przestałam. TERAZ postanowiłam go na nowo sprawdzić! Przyszło mi do głowy, że ten spadek ocen w szkole może być jakoś związany ze słuchem. Bo może fonia bez wizji, czyni materiał dla niej nieprzyswajalnym? SAMO uruchomienie takiej ścieżki daje mi podstawy do walki o jej promocję do kolejnej klasy, nawet jeżeli ma zaległości. A JEŻELI w przyszłym roku znowu by były zdalne, będę mogła się ubiegać o indywidualne nauczanie dla niej, tak żeby NIE powtórzyła się sytuacja z TEGO roku. Lekarz do którego trafiłyśmy jest cudowny, bardzo się nią przejął, mamy skierowania na szereg badań diagnostycznych i chociaż pewnie nie wyrobimy się do końca roku, to na wrzesień powinnyśmy mieć już komplet papierów.

Dwa, zrobiłam zakupy spożywcze i UWIELBIAM robić zakupy hurtowe. Trzy litry jogurtu greckiego, siata bakłażanów i papryk, wielkie butle z wodą mineralną i kopiasty wózek sklepowy to FAJNA sprawa 🙂 Nastawiłyśmy z dziewczynami natychmiast serek z jogurtu – kulki z sera chce kleić Lilka (bo JEJ będą ładniejsze), fasola się moczy, a papryka na pastę JUŻ upieczona!

To my w przychodni, chwilę przed wejściem – z FILTRAMI 😀

Ach i jeszcze młody miał dziś TRZECIOTEŚCIK, czyli egzamin trzecioklasisty. Miał już wczoraj i dziś drugą część. Ale o tym akurat zapomniałam, na szczęście ON pamiętał. Jak mu poszło – NIE WIEM, ale twierdzi, że raczej dobrze. I o więcej NIE pytam!

W tle STAN roboczy. Stół wysunięty i rozłożony, na dole karton z pokrowcami na krzesła i ogólnie CHWILĘ przed szykowaniem domu!