- Nie uważasz mamo, że Bibi ostatnio jest jakaś bardzo zbuntowana?
- Uważam. Może ma jakiś skok rozwojowy?
- A może po prostu jest nastolatką?
- Ty to masz chyba rację Lila!
- Wyślij Łucję z nią na spacer! Są w tym samym wieku!
Zupełnie niezauważenie Bibi skończyła dwa lata! Data urodzin jest oczywiście umowna, bo taką założył kiedyś vet. LECZ licząc psie lata podręcznikowo, rzeczywiście AKURAT dziś, Łucja i Bibi są czternastolatkami! NIC urodzinowo nie zrobiliśmy dla niej, a ja nawet (ku jej wielkiej rozpaczy!) NIE wzięłam jej na poranne bieganie do lasu… ALE coś boli ją łapka, nic nie widać, więc skoro NIE wiadomo co to jest, to chciałam by ten dzień spędziła spokojnie… A MI dziś biegało się źle. Nie wiem czy to dlatego, że tydzień temu mi trening wypadł, ale dziś ledwo te pięć kilometrów pokonałam.. Weszłam do domu i wciągnęłam jakąś saszetkę z proteinami, którą to kupiłam w głębokiej pandemii i od samego zakupu poczułam się przez 3 sekundy fit… I obrzydliwe to było, nie kupujcie tego przypadkiem. Gdy więc dzieci pojechały… zrobiłam sobie normalny obiad z klopsikami w sosie chrzanowym i górą ziemniaków! Ach, no o wtedy Bibi „pomagała” mi z tymi klopsikami, szczególnie do momentu, gdy mięso było surowe…

Trawy NIE skosiłam, bo PADA. CAŁY dzień. Zmieniam za to dzieciom pościel i siedzę cały dzień w kompie. Buuu… Dobrze, że mam tego psa, bo w chwilowym przeświecie wyskoczyłyśmy na dłuższy spacer!
<><>
Dziś prawosławna Wielkanoc, migają mi w moim necie chwaliposty z paschą, a ja w tym roku na święta jej NIE zrobiłam! Na dodatek sklepy zamknięte i nawet nie mam jak składników kupić, choć miałabym ochotę! Wpisuję do grafiku, do zrobienia JESZCZE w maju! WAŻNE-> Lasy Państwowe uruchomiły fajną akcję: zwiększenie ilości miejscówek do spania w lesie (Zanocuj w lesie). Nie dla nas, ale idea podoba mi się bardzo!
