
Jak szliśmy przez obóz w Oświęcimiu, rozmawiałam z przewodniczką o tych wszystkich literackich tematach, które są teraz wykopywane. Z jednej strony są to rzeczy szokujące i chyba dobrze, że do nich się dociera, z drugiej to TO, o czym pisała ostatnio Sobolewska (w Polityce chyba), że następuje pewna trywializacja tematu. Bo do jakiej księgarni byś nie wszedł literatura obozowa to cały stolik. Ja sama, byłam rok temu na spotkaniu z pisarką takiej powieści i to co ona mówiła przewróciło mi świat do góry nogami. No i na to ta przewodniczka powiedziała, że też ma dużo takich książek, ale to strasznie ciężkie jest do czytania. Nie bardzo to zrozumiałam, ale zabrałam się za jedną z takich książek i JUŻ wiem o co je chodziło. Przeczytałam 1/3 i muszę odpocząć. A na półce SAME kryminały i thrillery… Zajrzałam więc dziś do księgarni. Pod Radka Raka i rosyjską fantastykę. Miałam ochotę na Zimę Czarownicy, ale tego akurat nie mieli… No cóż, przez net zamówię!
<><>
I znowu cała Polska przed wiadomościami. Plotki i przecieki mówią o zamknięciu szkół podstawowych również. Najgorsze, że to trudno coś zaplanować, bo tydzień w tydzień człowiek zastyga w oczekiwaniu na kolejne rozporządzenie Czekamy więc dalej. W międzyczasie zrobię naleśniki. Może z tych śliwek, co to jej mam do nich szybki dżem zrobić? 🙂
