Ściągałam buty i przyłapał mnie Mieszko:
- Mamo, Ty masz takie piękne stopy!
:)Taaaa… Schodzi mi paznokieć i muszę zacząć ścierać pozimowe pięty. Ale… przy takim wsparciu…
<>
Wyszłam dziś do ogródka. Za wiele jeszcze nie można robić, ale zgrabiłam trochę liści. A zaraz za mną wylała się stonka… LILA, nie zrywaj mi krokusów!!!



<><>
I wiankownia. Pierwszy- piórkowy, już poleciał do dziadków. W drugim musimy jeszcze jedną rzecz doczepić i pokażę jutro 🙂

