Łucja ma OBECNIE ruchowe adhd… Wiem o co z tym chodzi. Im dłużej, i im mocniej ćwiczysz, tym Twoje ciało się bardziej przyzwyczaja do ruchu. Stałyśmy pod tym gabinetem wypisów i ona się mnie pyta: Czy mogę pobiegać po schodach góra-dół?– NIE.- To ja pobiegnę do pokoju i z powrotem. – OK… Jak robiłam przegląd auta miesiąc temu to czekałam w serwisie ponad 6 godzin. Była bardzo komfortowa poczekalnia, z szybkim wi-fi, bezpłatną kawą i ciasteczkami. I byli ludzie (to byli młodzi faceci!), którzy te 5-6 godzin siedzieli z laptopem na kolanach. Ja po każdych maksymalnie 40 minutach musiałam się przejść. A to po schodach, a to porozciągać, a to pójść do menadżera, żeby mi przygotował kalkulację nowej dacii, itp. Po prostu siedzenie w miejscu było czymś nie do wytrzymania! I Łucja ma teraz dokładnie to samo, więc zanim przejdzie w tryb kanapowo-tabletowy, mam z nią problem 🙂
W szkole świętują 21-szy marca, w przedszkolu też i dzieci musiały być ubrane na kolory wiosny. Mieszko się zasępił, że on nie ma takiej odzieży i NIE MOŻE iść do przedszkola, LECZ wybrał sobie ostatecznie strój NIEBIESKI, bo to przecież kolor wiosny. I okazało się, że większość chłopców była ubrana w kolor SKAŁY, bo to TEŻ kolor wiosny. Strasznie mi się to zabawne wydało, że wszystkie matki tak kombinowały 🙂
>>><<<
Stacja benzynowa. Nalałam, płacę:
- Z piątki poproszę.
- Może kawę?
- Nie… Ale hot-doga tak.
- Mały, duży?
- Mały, z parówką.
- Jakie sosy?
- Bez sosów.
- Z czosnkowym?
- BEZ. Bo to dla dziecka.
- Bez sosu parówka słabo wchodzi.
🙂 Całą stacją benzynową się śmialiśmy. Trzepie ta wiosna równo wszystkich 🙂
