Dzień TATY

Rano pojechałam po czasownika do ogrodu dla mamuśki. Podjechałam gdzie trzeba, otworzyłam okno i krzyknęłam:

  • Potrzebuję jedną silną osobę do pracy w ogrodzie! Do 14-stej!

I tak poznałam Olka. Jak odjeżdżaliśmy koledzy krzyczeli w stylu:

  • Olek,Ty stary kazioł! Gdie TY z taką żensziną!

Nacisnęłam guzik, zamknęłam niczym u Billy Joeal-a szybę (niestety nie mam przyciemnianych szyb) i ruszyliśmy.

Olek ma dwóch synów (24 i 29), wnuczka (9 miesięcy) i jest z goroda Niemirow, które powinniście kojarzyć jako producenta najlepszej ukraińskiej wódki (Hемиров). Ma też złote trójki, czwórki i piątki. Jak Lutka zobaczyła jego uśmiech powiedziała: Na bogato! Więc odpowiedziałam jej: Mamuś, dla Ciebie wszystko co najlepsze i rzeczywiście rozmawiałam z nią przed chwilą i jest zachwycona tym jak jej ogródek się zmienia.

 

Z tą historią zadzwoniłam do Krzycha, żeby mu pokazać jaka jest jego nieodrodna córka (że wszystko potrafię załatwić). On zresztą mi to zadanie zlecił i cieszę się, że udało mi się wykonać. Przy okazji złożyłam mu życzenia z okazji DNIA OJCA 🙂

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO TATUŚ! 🙂