– znowu ta książka…
Wiem, że macie już dość tej książki co to ją ostatnio na okrągło cytuję, ale jeszcze raz to zrobię 😀 W rozdziale o „Śpiącej Królewnie” jest niezłe wytłumaczenie upływu czasu.
Dlaczego królewna zasypia akurat na 100 lat. Ile jest to 100 lat i dlaczego zasypiają też wszyscy wokół?
Chodzi o to, że TO czas kiedy ona musi dorosnąć i dojrzeć (do zmiany, do decyzji). To ona jest kluczem, dlatego świat wokół też się zatrzymał, bo proces zależy tylko od królewny. A 100 lat to inaczej: tyle ile potrzeba. Bardzo podoba mi się to określenie. Zdałam sobie sprawę wczoraj wieczorem, że dokładnie rok temu Diabli się oficjalnie wyprowadził. Zapakował swoje ulubione rzeczy i powiedział w drzwiach: Dasz sobie radę. (wydaje mi się, że to było wieki temu). Czy rok to jest już tyle ile potrzeba? Bardzo dużo się o sobie dowiedziałam i to był fajny okres – szczególnie ostatnie pół roku, kiedy zaczęłam się zbierać w sobie. Powiem po raz nie wiem który: niewiem co będzie dalej, ale ten rok nie był zupełnie stracony. Bo punkt w którym jestem mi odpowiada.
<>
Fala upałów zatrzymuje pracę mózgu, wiec wkleję Wam filmik o jednym mistrzu nożyczek 😉 Pytanie: kto się bardziej gotuje? On czy ona? On ma okulary, więc niczym w pokerze nie widać jego emocji, ale ona na pewno ma ciepłą skórę, której te nożyczki nie schładzają…
