Zielona po raz drugi

  • A jaką sukienkę mi zapakowałaś?
  • Sukienki nie pakowałam. Dałam Ci spódnicę pistcjową.
  • Tę w białe grochy?
  • Nie, taką nową, trochę dłuższą. Zobacz. I do tego taką bluzkę.
  • Spódnica jeszcze może być, ale bluzka się nie nadaje.
  • TO wybierzmy coś razem. Może jakąś sukienkę wymyślimy… Co myślisz o tej w serduszka?
  • Niemodna. Miałam ją rok temu.
  • A ta w motylki? Albo ta czerwona? Zawsze Cię w niej lubiłam.
  • To sukienka , czy tunika?
  • Rzeczywiście…Kiedy Ty tak urosłaś? A może kobinezon?
  • KOMBINEZON??? Mamo!! Na dyskotekę KOMBINEZON? Jak Ty się ubierałaś jak chodziłaś na dyskoteki?? Wezmę tę  w motylki.

Pojechała Łucja na zieloną szkołę. Wraca w  piątek. Zabrała telefon ze świeżym zasileniem, wyselekcjonowany outfit na każdy dzień i i kieszonkowe w wysokości wyznaczonej przez wychowawczynię. Rok temu jak wyjechała wytapetowałam  wykusz w sypialni 🙂 W tym roku marzy mi się wycyklinowanie stołu w kuchni (jak sąsiad pożyczy mi ręczną cyklinarkę ;), ale muszę też skończyć fotoksiążkę dla klasy Lilki. Robi się ją świetnie, tylko że komputer to ja mam taki, że jak otworzę dwa okna to się wiesza, praca więc idzie po grudzie 😦 

Ach, i autokar to panna ma konkretny bo cały wyklejony w reklamę Ludwika. Jakbyście więc zobaczyli jadący przez Polskę taki cud, to oto II-ga D jedzie na wakacje. Będą mieć zajęcia na torze łuczniczym, będą się uczyć żeglarstwa, pływania na kajakach i łodziach wiosłowych. Będą też Igrzyska Sportowe, no i … dyskoteka 😉