Dzieciom

Dzień Dziecka będziemy świętować przez tydzień 😉 Będą książeczki, które jeszcze nie doszły i będą piłeczki do basenu, o których zawsze marzyłam, a kupię w markecie pod koniec tygodnia. Jest już basen (prezent od Diabla – mała fotka, bo nie znalazłam takiej w dobrej jakości w necie), jest piankowy miecz dla Mieszka, trymer do tych Mieszkowych piórek i jedna książeczka. Lilka dostanie dwa komiksy: I część Hildy, którą naprawdę trudno upolować i Jonka, Jonkę i Kleksa. Panna już czyta przedostatnią z posiadanych przez nas II poziomu Egmontowego, a to dobry moment by wstawić do harmonogramu komiksy. Łucja dostanie Amelkę i Kubę (czyli tę samą historię opowiedzianą z perspektywy dwóch osób), Kłopoty Pożyczalskich (nie wiem czy taka historia o podpodłogowych ludzikach podejdzie jej, ale to jednak światowy hit) I Koszmarną Dwójkę, którą mi dziś poleciał znajomy z branży kulturalno-oświatowej 🙂 Zobaczymy, czy rzeczywiście takie wspaniałe. 

Dzieciństwo to poważna sprawa. Dzieci są ważne, choć jak ładnie ujęto w „Bajkach rozebranych” w rozdziale o Dziewczynce z Zapałkami, to jest to zjawisko względnie nowe. Bo dopiero po wojnie, pojawiły się psychologiczne teorie o tym jak ważny to element rozwoju i dopiero wtedy zaczęto się dziećmi naprawdę przejmować. Chrońmy je więc, obsypujmy uwagą i róbmy z nich fundament naszego życia (pięknie to widać w III sezonie Wikingów).

<><>

Byłam dziś w szkole robić zdjęcia do fotoalbumu w klasie Lilki 🙂 Pani Lili zrobiła na Dzień Dziecka zabawę w lodziarnię. Przyniosła pudełka z lodami, wafelki, łyżeczki, posypki i bawili się w cukierników 🙂 Mieszko ma w środę wycieczkę do Królowej Pszczół (?), a Łucja dostała torbę do pomalowania oraz czapeczki na zieloną szkołę 🙂