Ależ to poczucie pustki człowieka ogarnia, jak już jest to świadectwo 😉 Dobrze, że polka-galopka przedimprezowa trwa, to nawet nie ma jak się oddać refleksjom 🙂
Dobrze minął ten rok szkolny. Dziewczyny gubiły piórniki, buty zmienne,stroje na w-f i kluczyki do szafek. Lilka kolegowała się z Olą R., a potem z Olą J. Wczoraj zgadałam się z mamą pierwszej Oli, że zumbuje, więc pewnie od września będziemy spotykać się w Gok-u i panny na plastyce w tym czasie odbudują swoją przyjaźń. Łucji najlepszymi koleżankami były Zuzia i Emilka.
Panny lubią szkołę i jeśli mamy tak, że musimy po lekcjach podejść do szkoły, bo trzeba coś zanieść do sekretariatu, albo oddać woźnemu klucz do szafki, bo dorobiłyśmy nowy, to chętnie podchodzą BEZ buczenia, że ZNOWU, tego samego dnia??
Pierwsza koniec roku miała Lilka. Cud i fenomen jest taki, że panna razem z całą klasą i innymi pierwszymi klasami zatańczyła „Chocolate”, czyli taki przebój, który ćwiczyli ostatni miesiąc. I niezła akcja, bo animatorem był Kacper – syn babki,która pracuje w Goku 🙂 I rozmawiałam z nią, a ona powiedziała, że NIE WIEDZIAŁA, że on tak będzie występował 🙂 Gość był super 🙂

A potem przeszliśmy do klas, gdzie hitem okazały się być fotoksiążki :) Dzieciaki w ogóle nie patrzyły na świadectwa, tylko od razu przeglądały zdjęcia. Ach, i wychowawczyni Lili zaprosiła CAŁĄ klasę na SWÓJ ślub w sierpniu 🙂


Potem było zakończenie u Łucji (klasy drugie). No i okazało się, że panna miała wręczone wyróżnienie przez panią dyrektor 🙂 A potem jeszcze jedno przez wychowawczynię. Nieźle. Lilka w tym czasie znosiła jajo na korytarzu 🙂



Wkleję Wam też laurkę,którą Łucja zrobiła dla swojej pani. Pani powiedziała, że nie chce kwiatów i bombonierek, a laurki, więc zasugerowane 😉 zrobiłyśmy kartkę z lodami. Naprawdę bardzo się podobała. W środku Łucja wkleiła wycięte z gazet litery ułożone w napis: Udanych wakacji!

Chwilę więc tylko panny pocudowały pod szkołą i pożegnałyśmy się z tym wspaniałym miejscem na całe dwa miesiące! 😀

