uzupełnianie

Jednym z minusów kupowania przez net jest dostawa. Czas dostawy. Można przeboleć to, że nie można czegoś dotknąć, bo skoro wiemy czego oczekiwać to damy sobie bez tego radę. No, ale czasem to TRWA… Prezent na urodziny Lili zamówiłam dwa tygodnie temu i dotarł dziś 😦 Tradycyjnie dostają od NAS trzy paczuszki: literacką, odzieżową i zabawkową. Są też prezenty innych gości, no ale te są od NAS. Czyli były książeczki, ubranka, no i zabrakło zabawki 😦 Powód opóźnienia był błahy: wymyśliłam klocki, które są nowością i one po prostu później dotarły do sklepów. 

No nic. W tym prezentowym ferworze jakoś Lilce to uciekło, choć wieczorem brzęczała, że nie było klocków… Dziś jak prezent dotarł zapakowałam i włożyłam pod ławę w dużym pokoju. A gdy Lila wróciła z przedszkola zapytałam: Lila, a co to tam leży pod ławą?? To chyba jakiś nierozpakowany prezent z urodzin! Co Ty taka gapa jesteś, że nie rozpakowałaś wszystkich prezentów?? 🙂 

Tym razem mi się więc upiekło, ale zdaje się muszę z większym wyprzedzeniem fanty kupować. A okazja kolejna już się zbliża… Pannie Liliannie kołysze się PIERWSZY ZĄB! Miałam nadzieję, że to będzie jakoś pod koniec kwietnia, bo Łucji pierwszy ząb wyszedł ponad półtora miesiąca po szóstych urodzinach, ale w tym przypadku będzie chyba wcześniej…