światło w dżungli

Wyczytałam niedawno, że najwyższy poziom stresu mają matki z trójką dzieci, bo chcą ogarnąć wszystkie tak jak przy dwójce. Przy czwórce włącza się opcja ze szkołą przetrwania i  zasady się zmieniają.

W jednym z seriali jaki oglądają dzieciaki na kanale Disneya jest rodzina z piątką dzieci 🙂 Duży rozstrzał wiekowy w tych dzieciach, bo najstarsze już same pracują, ale cała masa akcji jest bardzo mi bliska 🙂 Jak np. rozpacz matki gdy córeczka NIE płacze wchodząc do przedszkola :)) Dziś było zabawne: matka dając urodzinowy prezent najmłodszemu powiedziała do swojego najstarszego syna: po piątce dzieci wiem już, że liczy się tylko pudełko. Zachwycony  dwulatek wali obiema rękami w PUSTE pudełko po kolejce, a przerażony starszy brat się dopytuje czy dlatego matka trzyma w garażu pudełka PO zabawkach :)) Etapu tego jeszcze nie mam i do zbliżających się urodzin Lili szykujemy się solidnie 🙂 Zrobiliśmy już małą ankietę pragnień pannie eL. i pewne rzeczy zostały nawet zamówione…

Sukcesów ostatnio wiele, więc jest co nagradzać! Zaczęła np. ostatnio malować w przedszkolu ZADANE tematy. Malować malowała od zawsze, ale nigdy to co reszta grupy. A tu okazuje się ruszyło! Temat był dżungla i obrazek LILI jest najlepszy 🙂 Lew wygląda jak lew, jest świetnie zrobione tło, są ładne proporcje, doskonałe rozplanowanie i odpowiednie kolory.

I na tle grupy, bo to wtedy widać najwyraźniej! 🙂