Drzemiąca siła

  • Ależ ja mam na Ciebie ochotę Justku…
  • Trudno.
  • A Ty taka bezbronna…
  • Nie podchodź bo trzepnę kulą! Wiesz, że jednym uderzeniem potrafię cztery kości rozwalić!

W Stanach ruszyła taka seria bilbordów uświadamiających możliwości ludzkiego ciała i zdradzających tajniki fizyki. Wielkie plakaty, na których piszą różne mądrości w stylu: Gdy się boisz widzisz lepiej (pomyślcie o jakiejś sytuacji w której się przestraszyliście – prawda jak wyraźnie pamiętacie szczegóły?) A mi przychodzi do głowy, że to co może nasze ciało jest niekończone… Któż by pomyślał, że machnięciem drabiny ja takie chuchro, mogę roztrzaskać kość (że akurat SAMA sobie to inna sprawa ;). Nie stłuc, nie posiniaczyć, a roztrzaskać. I to od razu kilka! Btw. na tym rentgenie po 1-szym tygodniu wyszło, że nie trzy, a cztery, co wiele nie zmienia. Ma się ten dar i siłę 🙂

<><>

Właśnie obejrzałam „Mój tata Barysznikow„. Ależ mi się ten film spodobał! Wątpiłam ostatnio w rosyjską kinomatografię, bo na co trafiłam to takie ciężkie i dołujące, że nie miałam tego ochoty przechodzić. Albo Afganistan, albo Gruz, czy inne patologie. A to jest lekkie, zabawne i optymistyczne 🙂