Pokój Mieszka ma brzoskwiniowe ściany. I dużą fototapetę w farmę. Fototapeta zostaje. Może w przyszłym roku zakleimy ją jakiś chłopięcym motywem, ale na razie te zwierzątka go dość ciekawią. Za to tę satynową brzoskwinię trzeba jakoś pokryć… Więc dziś od rana przeglądam chłopięce tapety. Podobają mi się. Po pierwszym zauroczeniu odrzuciłam te najbardziej wzorzyste w paski, pociągi i piratów.


Odpadły, bo pokój jest jednak mały i lepiej go rozjaśnić, a nie przyciemnić. Przez chwilę więc myślałam o białej tapecie w maszyny konstrukcyjne…

Ale i one odpadły (choć jeszcze nie ostatecznie) bowiem doszłam do wniosku, że najlepsze będą jednak symetryczne wzorki! Jakieś takie, gdzie jest jakiś system, a nie rysunki/postacie są porozrzucane chaotycznie…. Roboty, albo ruch drogowy! Decyzję oczywiście musi klepnąć niewątpliwy wykonawca :*


Muszę tylko jakiś border dobrać, bo jednak lepiej się klei jak one zakrywają krańce tapet…


Btw. czadowe są tapety dla trochę starszych chłopców. Podobał mi się Spiderman (ta jasna tapeta jest we wzorki budynków)



Podobały mi się też klimaty dżunglowe most na rzece Kwai (btw. ciekawa jest ta tapeta, bo wszystkie elementy są osobno: border z liśćmi na górze, border z płotkiem, błękitna rolka z tapetą i wąska rolka z drzewem) i podobał mi się oczywiście bardzo wielki mural z małpą 🙂



Ach i oczywiście pokój młodego naukowca, z tapetą we wzory chemiczne i borderem z probówkami 🙂

